Historia Meduzzy

Poznaj Świat Meduzzy Zuzy

Nasza historia

Oficjalnie założona została 1września 2017roku, jednak jej historia sięga roku 2010. Pierwsze lata działalności obejmowały głównie lekcje indywidualne prowadzone na pływalni w Brzegu (woj. opolskie), a dopiero od 2017 roku Meduzza zawitała także do Dąbrowy Górniczej(woj. śląskie). Obecnie zajęcia nauki pływania odbywają się w obu miastach zarówno w Brzegu jak i w Dąbrowie Górniczej. W całym okresie działalności szkoła miała półroczną przerwę, która była kluczowym momentem do podjęcia decyzji o założeniu firmy- szkoły pływania i powrocie na rynek.

Taką sobie szkołę WYMARZYŁAM

Szkołę pływania MEDUZZA, założyłam z ogromnej miłości do wody i do pływania i wcale nie trenowałam pływania!  Miłość ta pozwoliła i nadal pozwala mi przechodzić, a raczej ,,przepływać” przez najtrudniejsze wyzwania i problemy związane z prowadzeniem takiego rodzaju działalności. Wszystkie decyzje, które podejmuje są kierowane dobrem naszych uczestników i ich opiekunów. Kadrę, którą wybieram do pomocy w prowadzeniu zajęć nie szukam z przypadkowych ogłoszeń, to ludzie, którzy znaleźli się na mojej życiowej drodze nie bez powodu, to ludzie, którzy dodają wartość MEDUZZIE.

MEDUZZA ma swoją misję i wizję, które pozwalają mi określić kierunek działań, inspirują do wprowadzania zmian i przenosić szkołę na wyższy poziom. System nauczania, który został wprowadzony ma pomóc naszym uczestnikom przeżyć wspaniałą pływacką przygodę, motywować do odnoszenia sukcesów i przechodzenia przez kolejne stopnie. Każdego dnia staram się podnosić jakość naszych usług, dbam o wizerunek firmy i pozostaję do Państwa dyspozycji, aby każda wątpliwość lub niedogodność została jak najszybciej zniwelowana, co zapewni nam wszystkim przyjazne relacje i zaufanie do MEDUZZY. 

Nasza filozofia

Misja firmy

Szkoła pływania MEDUZZA powstała z miłości do pływania. Misją firmy jest dzielenie się radością z przebywania w środowisku wodnym. Starannie dobrana kadra instruktorska, każdego dnia dokłada wielu starań, aby podopieczni czuli się komfortowo i bezpiecznie podczas zajęć. Wieloletnie doświadczenie w nauczaniu i specjalnie opracowany program zdobywania umiejętności sprawia, że nauka pływania staje się przyjemna i ciekawa.

Wizja firmy

Szkoła pływania MEDUZZA jest rozpoznawaną marką. Cieszy się zaufaniem klientów i dobrą opinią. Nieustannie dbamy o rozwój kadry instruktorskiej poprzez szkolenia wewnętrzne i kursy doszkalające. Nasi klienci pozostają z nami w przyjaznej relacji, a my dokładamy wszelkich starań aby dopasować się do ich wymagań i potrzeb. Klienci jak i pracownicy utożsamiają się z filozofią firmy tworząc zgrany zespół MEDUZZY.

"Kochaj to, co robisz i rób to, co kochasz. Pasja jest kluczem otwierającym drzwi do radości i dostatku." - Dawid Cuschieri

Jak to wszystko się zaczęło- poznaj moją historię

Od kiedy tylko sięgam pamięcią uwielbiałam środowisko wodne. Mając dwa latka, rodzice po raz pierwszy zabrali mnie nad wodę i potem już co roku jeździliśmy do Turawy albo do Otmuchowa nad jezioro.
Tam ćwiczyłam swoje elementarne umiejętności pływackie.
W wieku 4 lat zaczęłam pływać bez żadnego sprzętu ani pomocy rodziców.

Następnie pamiętam historię z zadużymi  płetwami, które dostałam po starszym kuzynie. Ależ to była radość przemierzać bezkres wody z zawrotną prędkością. Wypływałam pontonem na wodne przejażdzki, pakowałam wtedy swoje płetwy oraz dmuchane koło, jako sprzęt asekuracyjny.  Kiedy już wracałam kilka metrów od brzegu postanowiłam wyskoczyć i płynąć ciągnąc za sobą ponton. Niestety wyskok nie należał do udanych, wywróciłam ponton do góry nogami na bardzo głębokiej wodzie i zostałam z 1 płetwą.

Mała Ania poszła do szkoły.  W drugiej klasie zorganizowano zawody szkolne w pływaniu. Na pewno już nigdy nie będę miała takiego ducha walki jak wtedy… Większość moich rówieśników była już dawno po pierwszych kursach pływackich, potrafili pływać nawet kraulem sportowym, czyli z głową pod wodą. Ustawili nas koło murka i trzeba było 5 metrów przepłynąć do korali i następnie wrócić z powrotem do murka. Już teraz nie pamiętam czy Tato czy Mama byli na trybunach, ale pamiętam, że bardzo chciałam wygrać. Potrafiłam pływać techniką niesportową, ale mimo to wystartowałam. Walczyłam ja mogłam, machałam rękami i nogami ile tylko miałam siły… Zdobyłam 2 miejsce, wróciłam do domu z medalem, a rodzice czym prędzej zapisali mnie na 10 lekcji pływania. I tyle musiało wystarczyć!

Potem była dłuuuuga przerwa, nie wiem czym spowodowana, ale najprawdopodobniej fascynacją  różnymi sportami: fitnessem, jogą, tańcem, siatkówką, bieganiem.

Całkiem przypadkiem w wieku 18 lat zamarzyłam sobie, by zostać ratownikiem wodnym i pracować nad Bałtykiem. W międzyczasie okazało się, że moja technika jest do totalnie do niczego. Ups! Jakoś się udało, zdałam egzamin i w końcu wylądowałam na pływalni zamiast nad morzem. Przez wiele godzin przyglądałam się innym instruktorom pływania, ale żeby mnie do tego ciągnęło to nie pamiętam.

Pewnego dnia kolega poprosił, abym zastąpiła go na lekcji pływania. Oczywiście miałam milion powodów, że się do tego nie nadaje, nie lubię dzieci, nie mam podejścia i w ogóle. W końcu się zgodziłam. Najpierw jedna lekcja, potem druga, trzecia, dziesiąta.

Największy przełom nastąpił na studiach. Stała się rzecz niesłychana zamiast RATOWNIKA MEDYCZNEGO mamy INSTRUKTORA PŁYWANIA (ratownictwo też skończyłam, ale to nie jest wymarzony zawód). Na studiach miałam wspaniałe zajęcia w-fu, Pani Trener otworzyła mi oczy jak powinno się poprawnie pływać. Pokochałam pływanie całym sercem i od poniedziałku do piątku przyświecala mi myśl ,,mój dom jest tam, gdzie jest basen”. I tak było. Wracałam z utęsknieniem do mojej miejscowości rodzinnej, aby cały weekend spędzić na chlorowych inhalacjach i na samokształceniu.

Spędziłam mnóstwo godzin oglądając najlepszych pływaków na YouTube, jak wygląda pływanie sportowe, czytałam książki, a następnie po pracy jako ratownik na basenie wskakiwałam do wody i ćwiczyłam, ćwiczyłam i jeszcze raz ćwiczyłam…

Potem już tylko pływałam dla siebie i uczyłam innych i tak minęło 10 lat.

Kiedy pasja spotyka się z doświadczeniem powstaje szkoła pływania Meduzza.

Do zobaczenia w wodzie

To co uwielbiam ...

Słońce, plaża, morze

  Nie wyobrażam sobie lepszego połączenia do wypoczynku. Piasek, morze i zachodzące słońce to spektakl, który nigdy mi się nie znudzi. Każdy słoneczny dzień dodaje mi energii i sprawia,że myśli są pozytywne i jasne. Szum morza to moja ulubiona kołysanka, a ciepły piasek jest lepszy niż najwygodniejszy materac.

Pływanie

Pływanie to nie tylko moja praca, ale to też sport, który uczy mnie pokory, a jednocześnie pozwala mi wymagać od siebie więcej. Każdy najmniejszy postęp, lepsze czucie wody, efektywniejsze ruchy, bardziej dynamiczny nawrót czy dłuższe wytrzymanie na bezdechu sprawiają, że czuję radość. Pływanie pomaga wyciszyć się i zapomnieć o świecie, który istnieje tuż nad powierzchnią.

Fitness

Drugą moją pasją jest fitness. Uwielbiam energiczną  muzykę i ćwiczenia wykonywane w jej tempie. Najbardziej lubię ćwiczenia wytrzymałościowe i siłowe. Prawidłowa postawa i silne mięśnie pomagają mi lepiej pływać.Oprócz korzyści wizualnych wraz z upływem lat dostrzegam też zdrowotne aspekty treningu i to daje mi poczucie, że robię coś co pozwoli mi dłużej trwać w zawodzie, który wybrałam.

"Dobrze jest znaleźć sobie hobby, które tak człowieka wciąga i sprawia, że z radością czeka się na kolejny tydzień, zamiast ponuro liczyć dni." - Cecelia Ahern